Klient gubi się wtedy, gdy aktualna wersja jest w mailu, uwagi na czacie, a akceptacja w PDF-ie sprzed dwóch tygodni.
Wyślij jeden adres i trzymaj się go.
Nowa wersja nie powinna oznaczać nowego linku. Ta sama strona, nowy materiał, stara decyzja nadal widoczna obok.
Nazwij, co jest aktualne.
Jeśli na stronie leżą trzy prezentacje, dopisz, którą oceniacie teraz. Inaczej klient skomentuje nie tę wersję.
Zostaw historię, nie tylko ostatni plik.
Powrót do „przecież to już akceptowaliśmy” jest łatwy, kiedy decyzja siedzi przy konkretnym obrazie, a nie w wątku wiadomości.


