Przykładowa rozmowa. Bohaterka i pracownia są fikcyjne.
Przykładowa rozmowa. Bohaterka i pracownia są fikcyjne.
W którym momencie poczułaś, że wszystko jest na Twojej głowie?
Kiedy zespół pytał mnie o status, zamiast otworzyć plan. Byłam skrzynką odbiorczą, nie projektantką.
Co oddałaś jako pierwsze?
Prawo do dopisania następnego kroku. Wcześniej tylko ja zamykałam wątki. Teraz każdy projekt ma osobę, która aktualizuje jedno zdanie po spotkaniu.
Co zostało u Ciebie?
Rozmowy o zakresie i pieniądzach. Reszta nie musi przechodzić przez mój kalendarz, żeby projekt szedł dalej.


