Wycena liczona tylko od rysowania zaniża pracę. Spotkanie, maile, poprawki i lista zakupowa też są godzinami projektu.
Policz cały obieg, nie samą deskę.
Zanim podasz stawkę, wypisz typowy tydzień: rozmowy, wersje, zamówienia próbek, telefony do wykonawców. To jest rzeczywisty koszt godziny.
Pokaż klientowi, co wchodzi w cenę.
„Projekt kuchni” brzmi jak jeden rysunek. Rozpisz etapy. Łatwiej wtedy bronić zakresu, kiedy pojawia się prośba o dodatkową wersję.
Zostaw miejsce na nieprzewidziane.
Jedna pusta pozycja w ofercie jest uczciwsza niż dokładanie pracy po cichu. Nazwij ją wprost: rezerwa na zmiany po pomiarze.

